All for Joomla All for Webmasters

4



Trochę Poznania, trochę Krakowa

 

Jok na swoim ulubionym miejscu w kuchni

Nasz ostatni pobyt w Poznaniu był dla mnie bardzo wyjątkowy. Pierwszy raz od wielu lat przepełniony był wewnętrznym i zewnętrznym spokojem. Ponoć uśmiechem przyciąga się uśmiech, to może równowagą przyciąga się równowagę? Jeszcze tego nie wiem, ale co wiem na pewno, to to że były to najlepsze święta w moim dotychczasowym życiu i będą one wyznacznikiem dla wszystkich następnych. Chyba faktycznie tak jest, że gdy poukłada się chociaż trochę siebie, rzeczy układają się też dookoła.

Mały tajemniczy ogród w okolicy mostu Teatralnego, miejscu, gdzie są przepiękne kamienice


 

Pierwszy raz mnie coś takiego spotkało – przymierzałam się do tego zdjęcia dokładnie, żeby złapać jak najlepszą flarę i proste kąty i Jok wskoczył na poduchę akurat wtedy, gdy naciskałam spust 🙂


Drzwi do mojego starego pokoju w Poznaniu, w którym teraz mieści się salon… Wiele razy fotografowałam światło zachodzącego słońca, które pada na te drzwi. Ten widok nastraja mnie mocno nostalgicznie i przywołuje setki wspomnień. Latem widywałam go codziennie po południu wracając do swojego miejsca w domu z kuchni. Ileż rzeczy wydarzyło się w tym pokoju, ileż rzeczy wydarzyło się we mnie…

Park Decjusza

Kazimierz

A tak się dzieje, gdy ma się rozpuszczone włosy i założy się kaptur 🙂

Zachodzące słońce wpada też do mieszkania w Krakowie

Analogowa magia i światło dające zupełnie inny efekt, gdy jedynie lekko się przesunęłam.

 

Podobne wpisy

4 komentarze  

  • Reply
    Lagos
    Luty 4, 2018 at 9:13 pm

    Ale pieknie, slucham twojej muzyki i ide ztoba na spacer..
    Cudownie, …kocham cie

    • Reply
      Morazmora
      Luty 4, 2018 at 9:14 pm

      Mamo <3 🙂

  • Reply
    Waggo
    Luty 5, 2018 at 8:56 am

    Wypas! Ludzie naszej daty urodzenia sa utalentowani jednak. 😉😘

  • Reply
    marianna
    Luty 7, 2018 at 5:26 pm

    NIesamowicie, nostalgicznie…

  • Napisz komentarz

    Top